DZIECIĘCE TWARZE EMIGRACJI wernisaż I -Bielańskie Centrum Kultury

11.03.2025 spotkałam się ze Svitlaną na kawie w Kramie - przeuroczej zaprzyjaźnionej kawiarni w Izabelinie. To był słoneczny dzień zwiastujący nadchodzącą wiosnę. Miła rozmowa, zapach świeżo palonej kawy. Svitlana zawsze wnosi ze sobą dobrą energię z jej długimi włosami w ciepłym kolorze miedzi i kolorowymi ubraniami.

To właśnie przy tej kawie po raz pierwszy rozmawiałyśmy o pomyśle Svitlany, który już za chwilę zmienił się w nasz wspólny projekt Dziecięce Twarze Emigracji.

Pamiętam, że tego dnia wróciłam do siebie niezwykle szczęśliwa i podekscytowana. Szczęśliwa, że Svitlana zwróciła się z pomysłem właśnie do mnie, podekscytowana ponieważ robiąc to co lubię najbardziej będę mogła wnieść światło nie tylko na plan fotograficzny, ale również w serca Dzieci. To było jedno z najfajniejszych “jasne, że tak” jakie wypowiedziałam w 2025 r.

W maju spotkałyśmy się z Rodzicami Dzieci, które chciałyby wziąć udział w naszym projekcie. W połowie czerwca dzięki Dyrekcji Warszawskiej Szkoły Ukraińskiej SzkoUA na Warszawskiej Pradze odbył się pierwszy dzień wywiadów i dziecięcych portretów.

Gdy tego czerwcowego dnia wróciłam do domu przedpokój wypełnił wypakowany przed chwilą z samochodu sprzętu fotograficzny: lampy, tła i statywy, a moje serce było pełne emocji. Był tam i śmiech i łzy i radość i przejmujący smutek. Tego dnia Ewa - jedna z portretowanych dziewczynek - wysłała swojemu Dziadkowi walczącemu na pierwszej linii ukraińskiego frontu prezent urodzinowy - swój portret z naszej sesji.

W sierpniu już w moim studio powstały kolejne portrety. A już we wrześniu na moim profilu na LinkedIn napisałam:

Za nami wernisaż wystawy Dziecięce Twarze Emigracji. Dziękuję wszystkim obecnym (a frekwencja była wspaniała!) za życzliwe przyjęcie naszego projektu. Dziękuję Łukasz Wierzchosławski i całemu zespołowi Bielański Ośrodek Kultury filia Estrady za przygotowanie wystawy, Karolina Rudzik i Fundacja JoséSong oraz @Martyna Melnyk i Ewa Rejman za wzruszającą oprawę muzyczną. I oczywiście Svitlana Romaniuk, bez której projekt by nie powstał. Informacja zwrotna jaką otrzymałyśmy od Rodziców Dzieci biorących udział w projekcie jest dla nas najpiękniejszą nagrodą.
Za relację fot. dziękuję Aleksandra Radwańska

Previous
Previous

DZIECIĘCE TWARZE EMIGRACJI - wernisaż II

Next
Next

ROZMOWA FOTOGRAFICZNA wernisaż wystawy cz.1